Żegnamy Facebooka, witamy Disqusa. Nareszcie!


W końcu pojawił się plugin do Joomla! 1.6, który pozwoli podłączyć  komentarze Disqus.

Piękny to dzień, kiedy zerwanie z uzależnieniem od monopolisty-Facebooka stało się możliwe. Do tego, z uzależnieniem w jednej z najgorszych postaci, czyli jedynym dostępnym systemie komentarzy dla strony.

Stało się to za sprawą ekipy RocketTheme, twórców szablonów do Joomli. Postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i napisali plugin RokComments, który umożliwia podpięcie do strony opartej o Joomlę komentarzy Disqus, Intense Debate lub JS-Kit. Co ważniejsze przygotowany przez nich plugin obsługuje wersję 1.6.

 

Instalujemy

Instalacja to zaledwie kilka kliknięć. Wystarczy pobrać RokComments z strony: www.rockettheme.com (w postaci pliku .zip).

W panelu administratora (zakładka extensions/rozszerzenia) wgrywamy plik, który automatycznie się instaluje i pojawia na liście dostępnych pluginów.

Przechodzimy do konfiguracji (w menu administratora „plug-ins”. W zależności od tego, który system komentarzy wybierzemy (Disqus/Intense Debate) uzupełniamy pole nazwy subdomeny lub klucz i w teorii wszsytko powinno zacząć działać.

 

Problemy

Niestety hurraoptymizm przygasiło pierwsze uruchomienie strony z już zainstalowanym pluginem. Disqus wyświetlał jedynie komunikat błędu 404 w miejscu, gdzie miały się znaleźć komentarze.

Rozwiązanie problemu znajdowało się na forum RocketTheme.

Polega ono na włączeniu trybu "Developer Mode" w ustawieniach pluginu RokComments, zapisaniu, a następnie wyłączeniu i ponownym zapisaniu.

Po takiej operacji wszystko zaczęło działać bez zarzutu.

 

Nie ma rewolucji bez ofiar – tak samo stało się i w tym wypadku...

Niestety, integracja strony z systemem komentarzy Disqus wymusiła wprowadzenie pewnych zmian w systemie wyświetlania się linków.

To ostatnie spowodowało „niezrozumienie” z wtyczką odpowiadającą za komentarze Facebooka.

Spełnił się najczarniejszy scenariusz: znikły wszystkie, napisane przez Was komentarze dotychczas widoczne za posrednictwem wtyczki Facebooka.

Co gorsze, okazało się, że komentarzy nie da się odzyskać. Nie udało się to nawet przez stworzenie protezy symulującej stary adres strony, schowanej w kodzie silnika Joomla.

Wszystkich, którzy poświęcili swoje cenne minuty na podzielenie się swoją wiedzą, odczuciami, opiniami i spostrzeżeniami bardzo przepraszamy:(

 

Optymistyczny akcent na koniec:

The King is dead.
Long live the King!

 

Grafika pochodzi ze strony: www.sonyinsider.com