Church Marketing: kościół - marka jak każda inna

Author: Anna Daleki

Church marketing - marketing kościoła Ideologia może stać się religią. Zrób to. Powiąż z tym swoją firmę. Wykorzystaj potrzebę tworzenia wspólnoty, podlegania pod coś większego... W wymarzonym scenariuszu sklep, kawiarnia, placówka zamienia się w miejsce kultu, a logo – ikonę świętą. Podobne sny zostały już spełnione. Z marki można zrobić Kościół – to fakt. Ale czy z kościoła można zrobić markę?

Mc Jesus

Katolicyzm zdominował polską rzeczywistość zawłaszczając przestrzeń winną pozostać neutralną (tj. szkoły, Parlament, specjalne traktowanie/przywileje dla mediów katolickich), dlatego otrzymawszy wolność wyboru, owieczki uciekają na inne pastwiska. W innych krajach, charakteryzujących sie pozornie większą swobodą wyboru (i skuteczniej skrywaną kontrolą) zrzeszanie się, chęć przynależenia do zgromadzenia, ugrupowania religijnego jest bardziej popularne.

W przypadku religii katolickiej przykładem jest Francja, gdzie podtrzymywanie świeckiego statusu państwa przez władzę doprowadziło do powstania “Pokolenia JP2” - ruchu młodzieżowego bazującego na naukach papieża Jana Pawła II. Innym przykładem w większej skali, bo ogólnowyznaniowym są oczywiście Stany Zjednoczone Ameryki.

To właśnie tu – w kraju teoretycznej wolności, niepohamowanego konsumpcjonizmu, pełnej swobody i zatraceniu – widoczni są praktykujący wierzący. W kraju przodującym w działaniach reklamowych, kolebce marketingu, nic nie pozostawia się przypadkowi i wolnej woli. Żeby “mieć” wiernych, trzeba o nich zabiegać, tak jak sklepy zabiegają o klientów. Migajace kolorowymi napisami neony zapraszają na kolejne spotkanie, event, msze. Show must go on.

Church marketing - neon Church Marketing - citylight Church Marketing - strzałki

Church Marketing 101: Preparing Your Church for Greater Growth

Napisana przez Richarda Reisinga książka, przedstawiająca sposoby na wzrost popularności kościoła za pomocą podstawowych zasad marketingu, cieszy się w USA sporym zainteresowaniem. Zawarta w niej treść nie jest krytykowana przez duchownych, którzy mogliby przecież obrazić się z powodu przedmiotowego traktowania wiary.

Church Marketing 101

Dzięki tego typu poradnikom przeciętny ksiądz, pastor czy inny duchowny może zająć się promocją swojego kościoła. Podpierając się zasadą “4 P” (Product, Place, Price, Promotion) Richard Reising przedstawia istotę marketingu. Przez produkt rozumieć należy pewien wytwór – towar, który kościół oferuje (książkowym przykładem jest gospel), miejsce odnosi się do przestrzeni występowania, możliwości “nabycia” produktu.

Cena to zbiór wyrzeczeń, poniesionych kosztów, porzuconych okazji, czyli np. zrezygnowanie z zakupów bądź wyjścia do kina na rzecz uczestnictwa w mszy. Promocja - klucz do sedna i najistotniejsze z czterech “P” - to działania wysyłane przez otoczenie (informacje w prasie, feedback, marketing szeptany) oraz do otoczenia mające na celu wzrost popularności I w efekcie zebranie nowych członków kościoła. Dostępne na rynku pozycje poświęcone ściśle danemu obszarowi, umożliwiają laikowi prowadzenie podstawowych działań marketingowych bez niepotrzebnego błądzenia i gmatwania się w nieprzydatnych regułach.

Obecni, aktywni, zaangażowani

Posiadanie i prowadzenie strony internetowej przez parafię/kościół nie powinno dziwić nikogo. Obecność w Sieci jest standardem niemal w każdej sferze działalności, na każdym poziomie zaawansowania. Amerykańscy duchowni dbają o nowoczesny marketing nieograniczając działań tylko do strony WWW.

W zaplanowanych strategiach Social Media, SEO, e-mail, czy SMS marketing wykorzystywany jest w takim samym stopniu, jak w przypadku normalnej firmy. Kościoły mają swoje fan page, parafie, grupy religijne i duchowni konta na Twitterze czy Instagramie, a blogowanie to niemal chleb powszedni. Podobnie sprawa wygląda z innymi portalami społecznościowymi, na Meetupie ukierunkowanym na aktywność lokalną organizowane są wspólne wyjścia do i w ramach kościoła.

Funkcjonują również grupy zrzeszające członków określonego zgromadzenie bądź wyznawców danej wiary, ideologii. Na Yelpie z łatwością znajdziesz kościół w swojej okolicy i przeczytasz opinię na jego temat.

Ponadto, na wypadek zapotrzebowania na profesjonalną obsługę, zawsze można nająć odpowiednią firmę specjalizująca się w Church Marketingu. Firmy takie władają dużo bardziej zaawansowanymi narzędziami. Można zlecić ewaluacje, określenie grupy odbiorczej, zaplanowanie podróży, seminariów, wydarzeń albo stworzenie precyzyjnie dopasowanego planu.  Istnieje też możliwość przeniesienia kościoła do telefonu komórkowego, co umożliwia usługa “plugged-in at your church”. Utrzymanie kontaktu w czasie rzeczywistym z wiernymi ułatwi metoda “TextMarks”.

Church Marketing Church Marketing - tablica

 


Pora intensyfikacji

Okres przedświąteczny to owocny czas wzrostu sprzedaży różnych kategorii towarów i usług. Udzielający się ludziom nastrój sprzyja popularyzacji zarówno kościoła, jak i jego produktów. Tuż po Halloween na sklepowych półkach pojawiają się gwiazdkowe dekoracje.

Wraz z końcem października następuje zmiana wystroju. Królującymi kolorami są: zielony, biały i czerwony. Co prawda pod koniec listopada jest jeszcze amerykański Thanksgiving Day, lecz pozostaje on w cieniu. Mimo możliwościom jakie niesie za sobą indyk, Indianie, rodzinna atmosfera i piękna tradycja, Święto Dziękczynienia nie wykreowało rozpoznawalnych ikon, na których można by wystarczająco zarobić. Prawdopodobnie z przyczyny odwołania do ogółu.

Święty Mikołaj czy Jezus to konkretne postaci o starannie wykreowanym image. Listopad i grudzień to czas bałwanów, choinki, pulchnego człowieczka w czerwonej czapce z długą białą brodą, prezentów, Jezuska, Gwiazdy Betlejemskiej, stajenki i cudów. To silne symbole, z którymi zimową porą trudno konkurować. Jako wychowana w kulturze katolickiej Polka obrazek ten jednoznacznie kojarzę z Bożym Narodzeniem.

Sama nazwa zwraca uwagę w strone Kościoła. Zawłaszczenie tej przestrzeni za pomocą symboli i skojarzeń nie byłoby możliwe bez skutecznie przeprowadzonej kampanii marketingowej. Działania promujące kościół i religię prowadzone są na całym świecie od wieków. Nie mówi się o nich głośno, nie nazywa się ich po imieniu, a stopień zaawansowania jest różny w zależności od terytorium.

W poprawnej Europie (jawny) Church Marketing zdaje się być niewłaściwy. Nie przystoi przecież sprzedawać wiary. Bo z czym innym kojarzy się słowo “marketing”, jak nie z nieczystymi zagraniami bezdusznych hien nastawianych wyłącznie na zysk oraz gromadzenie dóbr materialnych?

Na razie na kościele oficjalnie zarobić można tylko w Stanach Zjednoczonych. Nie zmienia to faktu, że coraz więcej europejskich duchownych zaczyna otwarcie dbać o swój wizerunek, zabiegać o swoją obecność w mediach i udział w masowych wydarzeniach (np. otwarciu centrum handlowego: http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/1025053,otwarcie-ch-riviera-w-gdyni-kto-byl-na-imprezie-wideo-zdjecia-wnetrza-ch-riviera,id,t.html).    

Zdjęcia - zasoby własne oraz: adorate.org; churchmarketingonline.com; stevefogg.typepad.com