Tajemnice reklamy: Jak to się zaczęło?


Nie od dziś wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu. Krok w świat marketingu bez niej, to czas stracony. Dlatego tak dobrze funkcjonują dziś agencje reklamowe, a specjaliści z branży na swoim koncie mają okrągłe sumki.

Jak to się zaczęło?

Pierwsza reklama pochodzi z Teb z roku 3000 p.n.e. Było to zwyczajne ogłoszenie o nagrodzie wyznaczonej za znalezienie niewolnika. Dziś z pewnością możemy je nazwać pierwowzorem reklamy. W okolicach Pompei znaleziono ogłoszenia winiarni, domów publicznych i nieruchomości. To one stanowiły zalążek świata marketingu.

Z czasem zaczęły powstawać plakaty i afisze reklamowe. W Rzymie dotyczyły one przede wszystkim wyborów i walk gladiatorów. Można nawet mówić o pierwszych agencjach reklamowych, w których skład wchodzili scriptor, laternarius, albator. Każdy z nich miał określoną funkcję: pierwszy malował ogłoszenie, drugi oświetlał miejsce na murze, gdzie powstała reklama, a ostatni szukał odpowiedniego miejsca na przekazy promocyjne. Najczęściej były one malowane kredą, węglem lub czerwoną i czarną farbą.


Jak to było w Polsce?

Reklama zaczęła rozwijać się już w średniowieczu. Była ściśle związana z handlem, wyróżnia się jej formę uliczną i targową. Dopiero w XVI wieku pojawiły się afisze reklamowe i obwieszczenia urzędowe, z racji przechodzenia przez kraj szlaków kupieckich.

W XVIII wieku pojawiła się prasa ogłoszeniowa. Reklamy w niej umieszczane zazwyczaj dotyczyły cudownych uzdrowicieli i ściganych przestępców, jednak zdarzały się także ogłoszenia dotyczące nieruchomości. Szybko okazało się, że reklamy przynoszą niezły zysk, dlatego to właśnie one stanowiły więcej niż połowę objętości gazety.

Plakaty promocyjne były tworzone z wyczuciem, bo zajmowali się nimi najlepsi polscy artyści, wśród nich: Stanisław Wyspiański i Juliusz Kossak. Agencje w Polsce pojawiły się dopiero pod koniec XIX wieku i są prototypem obecnie funkcjonujących domów reklamy.


Co na to statystyki?

Badania przeprowadzone przez OBOP w 2001 roku pokazują, że 22% respondentów kupuje produkty pod wpływem reklam. Jeśli chodzi o stosunek do przekazów promocyjnych to aż 48% badanych odpowiada, że budzą one w nich negatywne emocje, ale pomimo to je oglądają (OBOP 2011). Skąd te negatywne odczucia? Reklam jest zdecydowanie za dużo, służą manipulacji, ponieważ nakłaniają do wydawania pieniędzy, a zazwyczaj na promowane produkty nie stać przeciętnego obywatela.

Mimo, że często budzą u nas frustracje to jednak kątem oka je oglądamy. A jeśli już kupimy reklamowany produkt, to nasz status społeczny zaskakująco szybko rośnie, jesteśmy bardziej uśmiechnięci i lepiej czujemy się we własnej skórze. Uzdrawiająca moc reklamy?!


Najlepszych przykładów na to, że reklamy jednak można lubić szukajcie w cyklu: Tajemnice reklamy.

źródło: Bajka Z., Krótka historia reklamy na świecie i w Polsce, Zeszyty Prasoznawcze, nr. 3-4/1993