Elektroniczny papier – elektroniczna prasa?!


gazeta Na ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej zostałam zapytana, czy istnieje elektroniczny papier. Oczywiście odpowiedziałam, że tak. Tylko, że miałam na myśli trochę co innego niż siedzący przede mną szef branży medialnej. Ja zaczęłam snuć swoje przenośnie na temat pracy zdalnej, a on rzucać przykładami z życia. Zgadnijcie kto wygrał?

Entertainment Weekly


18 września 2009 roku w amerykańskim magazynie została umieszczona interaktywna reklama jesiennej ramówki stacji CBS. Nie trzeba było długo czekać na kolejną niespodziankę. W ślad za znanym medium podążyła Pepsi, wykupując w gazecie taką samą formę promocji. Jak to możliwe? Dzięki technologii Video-in-Print firmy Americhip. Wewnątrz czasopisma jest umieszczany wyświetlacz TFT LCD, który pozwala na prezentowanie maksymalnie 40-minutowych filmów. Grubość  ekranu wbudowanego w papier to 2,7 mm, a jego rozdzielczość to 320x240 pikseli. Po otwarciu odpowiedniej strony uaktywnia się chip przechowujący materiał video, a naszym oczom ukazuje się „telewizyjny” przekaz promocyjny.

 

Vouge

Gwiazdkowe wydanie rosyjskiego Vouge miało dla czytelników nietypowy prezent. Firma Martini wykupiła w nim reklamę video. Czyżby opinie o  kryzysie prasy nie były sprawdzone? A może po prostu nie przeszkadzały spółce w wypromowaniu Martini Gold? Wszystko oparte było dokładnie na takich samych zasadach jak w Entertainment Weekly i odniosło niesamowity sukces.

 

Marie Claire

Październik 2012. W brytyjskim wydaniu Marie Claire pojawia się 45-sekundowy spot promujący perfumy Dolce&Gabbana. Interaktywna reklama działa dokładnie tak samo, jak jej amerykański, czy rosyjski poprzednik (technologia opracowana przez firmę Americhip). Film, razem z dźwiękiem uruchamiał się po otworzeniu gazety na stronach 34-35. Jednak nie we wszystkich egzemplarzach została zamieszczona nowoczesna reklama. Czyżby względy finansowe?

 

Entertainment Weekly

Ostatni numer Entertainment Weekly dla czytelników okazał się niesamowitą możliwością majsterkowania. Wewnątrz gazety znalazł się wyświetlacz LCD, który odtwarzał nie tylko video, ale także Tweety. Prasowa reklama była połączona bezpośrednio z internetem. Ciekawscy maniacy nowych technologii od razu wzięli się za rozbrojenie tajemniczego zjawiska. Okazało się, że pomiędzy kartkami znajduje się smartfon działający przy pomocy Androida. Październikowym odkrywcom udało się nawet wyjść z trybu reklamy i znaleźć się w menu systemu. Wszystko stało się jasne. Pod dwiema tekturkami została umieszczona karta SIM, bateria ze smartfona, kamera, głośnik i mini port USB, była też klawiatura zaklejona taśmą. Niestety dla tych, którzy właśnie zamawiają czasopismo, mamy złą wiadomość. Liczba interaktywnych egzemplarzy to tylko tysiąc sztuk. Jak przypuszczamy – już wykupionych.

Reklama video w prasie drukowanejPrasa drukowana połączona z technologicznymi nowinkami. Czy to się sprawdzi? Początkowo tak…  Później przewiduję plagę elektronicznych kartek wypełniających interaktywną gazetę. Wtedy zamiast na rozmowę w sprawie pracy do redakcji udam się do firmy interaktywnej, gdzie z całkiem niezłego humanisty zrobią ze mnie przeciętnego informatyka.

źródło: mashable.com/2012/10/02/twitter-entertainment-weekly-ad