Skuteczność kampanii przeciwko pedofilii


Blue Sky Bridge - kampania przeciw pedofilii

Na ekranie pojawia się mężczyzna, który opowiada dzieciom o tym, jak skonstruować rakietę. Pan o przyjaznej barwie głosu, sprawia wrażenie osoby, której można zaufać. Początkowo kamera pokazuje wyłącznie jego dłonie, by jednak po chwili naszym oczom ukazała się zamazana twarz jednego ze skazańców.

To jedna z akcji przeciwko pedofilii prowadzona przez organizację Blue Sky Bridge. Czy w Polsce taka akcja miała by w ogóle jakąkolwiek szansę bytu?

Kampania społeczna przeciw pedofilii

Od kilku lat problem pedofilii jest coraz bardziej nagłaśniany nie tylko w Polsce, lecz także, a może przede wszystkim, poza granicami naszego kraju. Powodem napiętnowania takich zachowań są głośne sprawy molestowania w kościele katolickim. Jednak nie można zapominać o tym, że jeszcze kilka lat temu problem pedofilii był zaliczany do tak zwanych tematów tabu, rzadko poruszanych przez media.

Dopiero po kilku spektakularnie nagłośnionych przypadkach, jak na przykład „potwora z Amstetten”, czy też polskiego Fritzla- Krzysztofa B., środki masowego przekazu, a dzięki temu społeczeństwo zaczęło nareszcie dostrzegać problem, który wcześniej był praktycznie nie zauważany. Co nie znaczy, że takie przypadki molestowania są odosobnione i zdarzają się raz na kilka, czy kilkanaście lat.

Blue Sky Bridge - kampania społeczna przeciw pedofilii

Kwestię coraz bardziej nagłaśnianej pedofilii w końcu zauważyli również politycy, którzy zapragnęli zapanować nad tym zjawiskiem, niczym Harry Potter nad złowrogim Voldemortem.

Choć z pozoru porównanie może wydawać się nie na miejscu, to jednak w rzeczywistości polska scena polityczna nie różni się niczym od świata małego czarodzieja, który naprawia szkody przy pomocy magicznej różdżki. Tyle, że w tym przypadku sytuacja jest nieco inna- pedofila nie da się uleczyć prostym zaklęciem, czy najzwyklejszą zmianą obowiązującego przepisu.

W Polsce akcje przeciwko pedofilii nie są prowadzone na tak szeroką skalę i na takim poziomie, jak poza granicami naszego kraju. Doskonałym przykładem śmiałej kampanii społecznej przestrzegającej przed pedofilami, jest ta zorganizowana w Kolorado z udziałem jednego ze skazanych za molestowanie osób małoletnich.

 

Kampania ma na celu przede wszystkim zaapelowanie do rodziców, chcąc im uświadomić że praktycznie w każdym miejscu ich dzieci mogą być narażone na atak pedofila. Dzięki niej widz uświadamia sobie pewien przykry fakt- że pedofilem może być każdy a ta przypadłość nie jest zarezerwowana jedynie dla mężczyzn z tak zwanego marginesu społecznego i dysfunkcyjnych rodzin.

Mężczyzna, który podczas 20-sekundowego spotu opowiada o tym, jak skonstruować rakietę budzi zaufanie i wydaje się być spokojnym człowiekiem lubiącym dzieci. Jednak na końcu ostrzega widzów słowami: „ Nie jest łatwo zidentyfikować pedofila. Właśnie spędziliście z nim 20 sekund.”

Taki spot faktycznie może budzić grozę i sprawić, że wielu rodziców będzie podchodzić z rezerwą do mężczyzn przebywających w otoczeniu swoich dzieci. Bez wątpienia można więc stwierdzić, że pedofil, który ujawnia się przed milionami widzów odpowiednio zadziała na wyobraźnię i tok myślenia rodziców.

Blue Sky Bridge - pomoc dzieciom | kampania społecznaCzy taka akcja miałaby jakąkolwiek rację bytu w Polsce?

Pytanie jest niezwykle trudne, ponieważ jak do tej pory niewiele czyni się, by faktycznie uchronić molestowane dzieci. Brak działań prewencyjnych policji, sądy, które sprawy o molestowanie rozstrzygają na przełomie kilku, czy kilkunastu lat i niedoinformowanie społeczeństwa - to problemy z jakim borykają się ofiary pedofilii.

Co więcej, sprawcy przestępstw są pod ochroną państwa.

Bowiem od lat spekuluje się na temat chemicznej kastracji pedofilów, jednak wiele badań wykazało, że takie leczenie niesie za sobą negatywne skutki uboczne, które odbijają się na zdrowiu osoby poddanej terapii. W tej sytuacji odzywają się obrońcy praw człowieka i po raz kolejny to sprawcy przestępstwa są pod opieką państwa, a nie ofiary.

Najsłuszniejszym rozwiązaniem było by odseparowanie pedofilów od społeczeństwa i leczenie ich psychiki za pomocą specjalnych technik terapeutycznych. Jednak niewielu psychologów decyduje się na pracę ze sprawcami przestępstw seksualnych na dzieciach, tłumacząc to niewielkimi korzyściami finansowymi a dużym obciążeniem psychicznym dla nich samych i niemożnością spojrzenia na pacjenta w sposób obiektywny. Co zatem zrobić w takiej sytuacji?

Być może dobrym rozwiązaniem byłoby rozpoczęcie szeroko zakrojonej akcji z udziałem pedofilów, by przekonać rodziców do tego, że warto mieć na oku dziecko i nie ufać każdej napotkanej osobie.

Być może właśnie tak drastyczny spot dałby do myślenia również politykom, sędziom, czy terapeutom, którzy w końcu spojrzeliby na ofiary pedofilii nie jak na problem, który należy zatuszować, lecz ujrzeliby w nich skrzywdzone, bezbronne dzieci, które na próżno szukają pomocy…

źródło: http://blueskybridge.org/