CPC w Adtaily – „Hulaj dusza piekła nie ma!”


Wielką radością przepełniły mnie wieści o testach w AdTaily płatności CPC, czyli za kliknięcia. (dla niewtajemniczonych: dotychczas płaciło się wyłącznie za dni wyświetlania).

Jako, że zdarza mi się co jakiś czas włączać kampanie reklamowe za pośrednictwem AdTaily od razu zrodziło mi się kilka pomysłów, jak będzie można to wykorzystać.

  1. Reklama w weekendy – dotychczas weekendów należało unikać, jak ognia. Koszt wyświetlania był identyczny jak od poniedziałku do piątku, a konwersja znacznie niższa.

  2. Reklamy na niszowych blogach – zapłacę tam tylko za tych kilku czytelników, którzy do tego są jeszcze zainteresowani treścią reklamy. W efekcie miesiącami coś będzie wisieć dosłownie za grosze.

  3. Przeprowadzanie kampanii wizerunkowych, które nie będą zachęcać do klikania, tylko będą utrwalać przed odwiedzającymi markę, „wartości” etc. Wszsytko to przy niskich kosztach..no bo kto w to będzie klikać?:)

  4. Na sprawdzonych do tej pory jako „klikalne” zrobi się szybki rachunek sumienia – jak to działało na nich wcześniej i...wybierze bardziej oszczędną wersję.

Fantazjując dalej... niech no gdzieś znajdę reklamę konkurencji..hmmm 70 gr. za kliknięcie....posadzi się jakiegoś studenta/praktykanta przy neostradzie z dynamicznym IP...dalej już sami wiecie co:P

 

Przy okazji polecam tekst Grzegorza Marczaka – świetnie opisał to z punktu widzenia wydawcy: antyweb.pl na dole, w komentarzach macie całą ekipę z Polskiego AdTaily, która rękami i nogami uzupełnia braki w nadesłanej informacji prasowej...i nie tylko w tym:)

I jeszcze Spiders Web:spidersweb.pl oraz Playr: playr.pl.